Thursday, 4 June 2015

TreSemme


Ostatnie kilka postów było związane z dziennikiem, więc postanowiłam że dziś dla odmiany coś innego jako że nie mogę się coś zebrać na zrobienie kolejnej strony. Za to po raz kolejny wybrałam się na zakupy i postanowiłam przedstawić wam swoją ulubioną firmę z produktami do włosów.


O ile mi wiadomo; produkty te są dostępne na Allegro oraz na http://britishshop.pl i nie należą do najtańszych ale są zdecydowanie świetne jak na swoją cenę. 

Większość z ich produktów jest w kilku odmianach tak aby każdy z różnym rodzajem włosów znalazł coś dla siebie. 

Szampony: 
Szampony są w ogromnych butelkach i wystarczają na bardzo długo nie tylko ze względu na ilość ale też wydajność produktu. Z szamponów mi najbardziej przypadł do gustu ten na zdjęciu czyli Deep Cleansing. Głównie ze względu na to że większość szamponów TreSemme ma właściwości nawilżające więc stosując inne musiałam myć włosy dosłownie codziennie bo szybko się przetłuszczały. 

Maska do włosów/odżywki:
Maskę do włosów (w tym dużym białym pudełku) kupiłam pierwszy raz na wypróbowanie. Odżywki z tej firmy zdecydowanie są moimi ulubionymi również z tego względu że ułatwiają później rozszczesywanie włosów. 

Lakier do włosów:
Lakiery do włosów; przetestowałam 2 rodzaje (w tym ten na zdjęciu) i podoba mi się to że utrwalają ale nie sklejają włosów i nie robią na nich "skorupy". Przeważnie lakier stosuję aby włosy mi się nie kręciły po wyprostowaniu a inne lakiery zostawiały mi skorupkę której nie mogłam rozczesać bo przestawały działać. 

Płyn ochronny: 
Na pudełku stoją 2 buteleczki z płynami chroniącymi przed temperaturą. Mam akurat miniaturki bo kupiłam je na wyjazd do Polski we Wrześniu i wystarczyły mi aż do tej pory. W szczególności podoba mi się ten przystosowany do prostownicy bo włosy robią się po nim bardzo miękkie i przyjemne. 

Puder dodający objętości:
Mała buteleczka na pudełku 3 od lewej) to proszek który działa troszkę na zasadzie lakieru do włosów i jest ogólnie po to aby włosy były bardziej puszyste. Posypujemy nim włosy i wcieramy, układając przy tym włosy. Jedyny minus to troszkę lepka konsystencja ale dzięki temu nawet gdy włosy znów oklapną; można je spowrotem ułożyć. 

Pianki:
Pianka do włosów; nie przepadałam za piankami do włosów aż kupiłam tą. Rzadko suszę włosy suszarką więc dość rzadko tego używam ale jak już to świetnie się sprawdza i włosy zostają tak jak sobie je ułożę na mokro. Susząc włosy suszarką, od razu sobie je rozczesuję i staram się wysuszyć tak aby były jak najbardziej proste i dzięki tej piance takie pozostają więc prostownica już nie jest potrzebna. Dodaje też troszkę puszystości :)

Suchy szampon:
Na koniec suchy szampon; złapałam dziś 2 za 7 funtów w Superdrug'u na wypróbowanie. Choć poprzednio również się zraziłam do takich produktów ale to najprawdopodobniej przez to że trafiłam po prostu na jakiś kiepski odpowiednik. 


Najlepszy w tych produktach jest zdecydowanie zapach. W szczególności w lakierze do włosów, ma taki słodki, cukierkowy akcent w przeciwieństwie do większości innych lakierów. 

Zdecydowanie wam polecam i jeśli macie okazję przetestować któryś z produktów to jestem ciekawa waszej opinii :) 

1 comment: