
Oglądając filmiki na YT zauważyłam że wszyscy się tak zachwycają najdroższymi możliwymi markerami firmy Copic... Więc postanowiłam sobie je przetestować choć z wielkim bólem wydałam na nie tyle pieniędzy... Kupiłam zestaw z odcieniami skóry i powiem szczerze że już same kolory mnie lekko rozczarowały...
Jedyne co mi w nich pasuje to fakt że nie przebijają tak bardzo przez papier. Przebiły dopiero po nałożeniu drugiej warstwy.
Pędzelek również trudno mi opanować bo zamiast zwykłej końcówki jak w pisaku; jest taki miękki pędzelek którego nie do końca ogarniam.
No i odcień zmienia się wraz z naciskiem co różni się od większości markerów typu Promarkers czy First Edition jako że te markery mają akurat sztywne końcówki zamiast pędzelka.

Kolory w tym zestawie są moim zdaniem trochę dziwne, choć przyznaję że Fineliner z tej firmy bardzo mi odpowiada. Choć w porównaniu z Staedtler do którego jestem tak przyzwyczajona; jest strasznie twardy.

Dodajmy jeszcze że próbowałam sobie mieszać kolory tak jak w przypadku innych markerów i wyszła z tego kompletna masakra którą musiałam później poprawić innymi markerami. Zostają takie plamy gdzie jeden tusz miesza się z drugim i ogólnie wychodzi to tak dość nijako. Z Promarkers i First Edition nie miałam takiego problemu.
Jednak nie wszystko co najdroższe jest najlepsze...
No comments:
Post a Comment