Dzisiaj miała być notka o produktach do włosów; ale kuzyn podrzucił mi nowe markery na wypróbowanie więc postanowiłam że będzie mini recenzja markerów Spectrum Noir.
Nie do końca wiem dlaczego wybrał akurat paczkę najciemniejszych + turkusy i to raczej nie moja paleta kolorów ale pobazgrałam nimi trochę i w sumie nie są złe.
Na Ebayu są dostępne za £5.92 za paczkę 6 kolorów czyli w sumie mega tanio w porównaniu z innymi dostępnymi na rynku.
Ogólnie pod względem opakowania przypominają mi takie taniutkie pisaki które miałam jako dziecko, są bardzo lekkie i mega grube. Moje jedyne zastrzeżenie to zatyczki które ciężko zdjąć i testując wszystkie markery się namęczyłam najbardziej właśnie zdejmując zatyczki.

Różnica między odcieniami jest spora więc tak na prawdę bardziej się opłaca zakupić kilka zestawów różnych kolorów w różnych odcieniach; niż całą paczkę ciemnych.
Pobazgrałam troszkę tymi markerami i na dole połączyłam 3 kolory z paczki ciemnych. Rozmywają się dość łatwo więc ogólnie robienie przejść nie jest trudne. Może się skuszę kiedyś jeszcze również na takie :)
Super :3
ReplyDelete