Thursday, 21 May 2015

Derwent vs. Faber Castell

Ten post będzie porównaniem ołówków z firmy Derwent oraz Faber Castell. 

Na początku byłam zdania że Faber Castell zapewne jest świetne tylko pod względem Polychromos, ale na spróbowanie zamówiłam sobie również ołówki z ich firmy. 

Derwent: £13 na promocji w WHSmith
Faber Castell: £10 na Ebay'u

Twierdziłam że skoro Derwent są w takiej cenie; za pewne są świetne. Aczkolwiek jest wiele rzeczy które mi w nich przeszkadzają... 

Plusy: miękki grafit/rysik (w praktycznie każdym ołówku)

Minusy: miękkie drewienko, grafit łatwo się łamie (ostrząc ołówki do porównania poniżej straciłam połowę 4B tylko po to żeby narysować tą małą kreseczkę, bo co chwilę sie łamał), słaba pigmentacja (? nie wiem jak to ująć dokładnie) a podczas ostrzenia 9B stało się to;
 

Dla porównania, co prawda w przypadku zestawu z Derwent ołówki są od 4H do 6B a w przypadku FC są od 2H do 8B ale i tak zawsze używam najbardziej wszystkich powyżej HB


Teraz odnośnie Faber Castell; pierwsze co mi się podoba to zgrabniutkie pudełeczko z zawiasami; czyli coś czego Derwent nie ma bo pudełko jest wiele większe niż potrzebne i w dodatku tylko ze zdejmowaną "pokrywą" co mi troszkę przeszkadzało.

- twarde drewienko, widać że ołówki są solidnie zrobione, nie niszczą się przy ostrzeniu
- nawet na wykresie wyżej widać różnicę między wszystkimi odcieniami tak jak powinno być
- rysik nie łamie się tak łatwo jak w Derwent i nie zużywa się tak szybko

Co prawda porównałam trochę inne rodzaje ołówków; bo z tego co zauważyłam Derwent ma różne odmiany, ale tej którą akurat posiadam; nie polecam.

Faber Castell jednak zaczyna stawać się moją ulubioną firmą jeśli chodzi o przybory plastyczne :)

  

No comments:

Post a Comment